Wiadomości

Wstępna kontrola oskarżenia (KPK)

Opublikowany: 2006-12-10

Etap ten rozpoczyna się w momencie wniesienia sprawy ( aktu oskarżenia) do sądu, czyli w momencie zawisłości, a kończy się stwierdzeniem prezesa sądu, że sprawa nadaje się do rozpoznania przez sąd co sprowadza się do skierowania sprawy na rozprawę główną, co jest tożsame z wydaniem zarządzenia o wyznaczeniu rozprawy głównej. W momencie wydania takiego zarządzenia przez prezesa sądu rozpoczyna się drugi etap postępowania przed sądem I instancji.

Wstępna kontrola oskarżenia zwana jest też oddaniem pod sąd. Jest to pojęcie doktrynalne. Kontrola ta składa się z dwóch różnych instytucji:

  • kontrola aktu oskarżenia jako pisma procesowego, o czym mówią przepisy art. 337 – 338 Kodeksu postępowania karnego (kpk). Jest to kontrola aktu oskarżenia pod względem jego poprawności formalnej jako pisma procesowego.
  • kontrola sprawy – czy w ogóle nadaje się ona do skierowania na rozprawę główną. Mówi o tym art. 339 kpk.

Z kontrolą wstępną łączy się zagadnienie uprawnień sądu do kontroli zarówno samego aktu oskarżenia jako pisma procesowego jak i zasadności oskarżenia. Wstępna kontrola oskarżenia jest to prawo sądu do badania nie tylko tego czy akt oskarżenia spełnia wszystkie wymogi formalne przewidziane dla pisma procesowego w ogólności a dla aktu oskarżenia jako szczególnego rodzaju pisma procesowego w szczególności, o których to wymogach mówi art. 119 kpk, ale również czy spełnia on wymogi, które przewidziane są w art. 332 –333 kpk. I dopiero suma tych wymogów z art. 119 kpk i art. 332-333 kpk wypełnia pojęcie kontroli aktu oskarżenia.

W jakim zakresie sąd jest uprawniony we wstępnej fazie procesu, tj. przed wyznaczeniem rozprawy głównej, do badania zasadności oskarżenia ? W jakim zakresie wolno sądowi zdyskredytować akt oskarżenia jako pismo procesowe bądź też oskarżenie ?

Sąd w obu tych aspektach jest uprawniony do badania sprawy w fazie wstępnej kontroli aktu oskarżenia. Wynika to z tego, że nasza procedura zna takie pojęcie jak „oczywisty brak podstaw faktycznych oskarżenia”. Z tego przecież powodu sąd na posiedzeniu przed rozprawą może umorzyć postępowanie. Sąd aby mógł stwierdzić oczywisty brak podstaw faktycznych oskarżenia musi dokonać stosownej kontroli w ramach tej wstępnej kontroli oskarżenia. Są bowiem znane takie sytuacje jak: znikoma społeczna szkodliwość czynu czy warunkowe umorzenie postępowania. Tak więc sąd dysponuje środkami, które pozwalają mu przerwać definitywnie albo zatrzymać albo zawrócić bieg zbędnego lub niewłaściwie przygotowanego – jego zdaniem – procesu karnego.

Uprawnienia kontrolne sądu w stosunku do aktu oskarżenia mogą być różnie uregulowane w różnych systemach prawnych. Są takie systemy prawne, w których sąd nie ma żadnych uprawnień kontrolnych co do aktu oskarżenia po za – oczywiście – uzupełnieniem braków formalnych aktu oskarżenia. Negatywny zaś stosunek do wartości samego oskarżenia sąd może przedstawić dopiero w wyroku, np. wyrok uniewinniający. Tak więc w tych systemach sąd jest skrępowany wniesioną skargą karna i musi ją rozpoznać choćby dostrzegał oczywiste braki, które nadawałyby się do uzupełnienia.

Są też takie systemy prawne, w których te uprawnienia kontrolne sądu w fazie wstępnej są ogromne. Sąd ma duże możliwości niedopuszczenia sprawy niedopracowanej przez prokuratora na rozprawę. Wiąże się z tym instytucja „zwrotu sprawy do uzupełnienia postępowania przygotowawczego”.

Nasza ustawa procesowa przyjęła rozwiązania pośrednie pomiędzy tymi wyżej przedstawionymi rozwiązaniami. Dla nas najważniejsze w tym zakresie są przepisy: art. 337 kpk, art. 338 kpk, art. 339 kpk (zwłaszcza § 3), art. 345 kpk, art. 397 kpk. Ten ostatni przepis – art. 397 kpk – może być stosowany tylko na rozprawie, a nigdy przed rozprawą i dotyczy on zwrotu sprawy prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego. W/w. przepisy regulują zakres uprawnień kontrolnych sądu w stosunku do wniesionego aktu oskarżenia i jego zasadności, zarówno przed rozprawą jak i na rozprawie.

Przepisy dotyczące zwrotu sprawy prokuratorowi stanowią bardzo istotny wyłom w zasadzie skargowości, bo zwrot sprawy prokuratorowi będzie wyłomem na rzecz zasady działania z urzędu, a więc sąd w takich wypadkach jakby zastępuje oskarżyciela w wykonaniu jego obowiązków i wymusza na nim wykonanie określonych czynności.

Przez jakie trzy filtry w sądzie przechodzi wniesiona przez prokuratora sprawa z aktem oskarżenia zanim dojdzie do jej finalizacji w postaci wyroku ?

1. I filtr – kontrola formalna aktu oskarżenia dokonywana w trybie art. 337 kpk.

Dokonywana jest ona przez prezesa sądu i on sprawdza czy akt oskarżenia odpowiada wymogom formalnym pisma procesowego i aktu oskarżenia, czyli czy są spełnione przepisy art. 119 kpk, art. 332 kpk i art. 333 kpk, czy dołączono do aktu oskarżenia kompletne akta wraz z załącznikami, odpowiednią ilość odpisów aktu oskarżenia (po jednym dla każdego oskarżonego jak również dla obrońcy oskarżonego.

2. II filtr – zwrot sprawy prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego przed rozprawą – art. 339 § 3 kpk w zw. z art. 345 kpk.

Prezes sądu dostrzegając potrzebę zwrotu całej sprawy, a nie tylko aktu oskarżenia sam tego uczynić nie może lecz kieruje sprawę na posiedzenie sądu, bo tylko sąd władny jest zwrócić sprawę postanowieniem w trybie art. 339 § 3 kpk w zw. z art. 345 kpk.

3. III filtr – zwrot sprawy prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego z rozprawy – art. 397 kpk.

Cały przepis art. 397 kpk podkreśla wyjątkowość sytuacji, w której może dojść do zwrotu sprawy prokuratorowi na rozprawie. O wiele szersze możliwości do dokonania zwrotu ma sąd przed rozprawą w trybie art. 339 § 3 kpk w zw. z art. 345 kpk. Muszą być bowiem spełnione takie przesłanki, że istotne braki postępowania przygotowawczego ujawnią się dopiero w toku rozprawy. Zwrot „ujawnią się” znaczy tyle, że pojawia się dopiero na rozprawie, a nie to że te braki były już w sprawie tylko my nie dostrzegliśmy ich, np. prezes źle przeczytał akta, „ujawnienie się” w tym sensie, że oskarżony czy przesłuchiwany świadek na rozprawie wprowadził jakieś takie nowe elementy, które nakazywałyby jednak dokonać zwrotu sprawy.

Aby zwrot mógł być uznany za zasadny muszą być spełnione dwa ważne warunki, które muszą występować łącznie. Otóż, uchybienia i błędy, które zarzuca sąd prokuratorowi muszą być:

1) istotne,
2) znaczne.

Błędy zawinione przez prokuratora i błędy niezawinione przez prokuratora.

Podział na błędy zawinione i niezawinione przez prokuratora nie ma żadnego znaczenia prawnego. Jeśli błąd prokuratora, który potem skutkował zwrotem sprawy nie był przez niego zawiniony to i tak zwrot sprawy może być uznany za zasadny, ponieważ na rozprawie wyjdą jakieś takie okoliczności, które będą jednak wymagały procesowego sprawdzenia, a błędy te nie były wynikiem jakiegoś procesowego zaniedbania w śledztwie, bo np. oskarżony milczał i korzystał z uprawnień do odmowy składania wyjaśnień a na rozprawie nagle skonfrontowany z obciążającymi wyjaśnieniami swoich wspólników zaczął mówić co będzie nieraz wymagało przeprowadzenia skomplikowanych czynności i będzie powodowało zwrot sprawy oczywiście bez winy prokuratora, który nie mógł zmusić podejrzanego do wyjaśnień w śledztwie.

Orzecznictwo:

Sąd Najwyższy gdy był sądem odwoławczym – a nie tak jak teraz jest prawie wyłącznie sądem kasacyjnym – w wielu swoich orzeczeniach przyjmował zasadność lub bezzasadność zwrotu sprawy prokuratorowi w różnych sytuacjach procesowych, np.:

1) Aktualny jest pogląd Sądu Najwyższego, że zasadny jest zwrot sprawy prokuratorowi, jeżeli nie ustalił on w postępowaniu przygotowawczym nazwiska i adresu pokrzywdzonego, choć dysponował pewnymi materiałami na to pozwalającymi. Tak więc nie sam fakt, że prokurator nie ustalił, bo będą takie sytuacje, że pokrzywdzony jest nieznany, ale jeśli były okoliczności, które mogły skutkować ustaleniem tego typu danych, a prokurator z nich nie skorzystał to będzie to skutkowało zwrotem.

2) Zasadny jest zwrot z powodu tego, że prokurator w toku śledztwa nie zgromadził wystarczających danych osobopoznawczych skutkujących pominięciem w akcie oskarżenia przyjęcia recydywy wobec art. 64 kk. Prokurator po prostu mimo istniejących podejrzeń, nawet dokumentów w aktach sprawy nie dołączył właściwych odpisów wyroków skazujących, ani informacji co do odbycia kary.

3) Kontrowersyjny jest zwrot z powodu zaniechania badań psychiatrycznych w toku postępowania przygotowawczego. Sądy raz mówiły, że był to zasadny powód do zwrotu, raz z kolei, że nie. Utarły się pewne prawidła kiedy prokurator musi poddać podejrzanego badaniom psychiatrycznym, a kiedy może nie poddawać go i sąd jeżeli będzie chciał takich badań to „sobie sam je zrobi” i nie będzie mógł zwrócić akt. Tak więc zwrot z powodu nie poddania podejrzanego badaniom psychiatrycznym będzie wtedy jeśli w aktach były jakieś okoliczności, jakieś dokumenty wskazujące na konieczność badania psychiatrycznego. Jeśli natomiast taka okoliczność wyjdzie na rozprawie i prokurator o tym nie wiedział i nie miał powodu, żeby wiedzieć, bo podejrzany przemilczał ten fakt, że był leczony neurologicznie lub psychiatrycznie – powiedział, że nie był leczony – to wtedy zwrot jest nieuzasadniony, a sąd sam musi powołać biegłych i to zbadać.

4) Zasadny jest zwrot gdy protokoły i inne dokumenty ręcznie sporządzane są nieczytelne. Zwrot prokuratorowi jest dokonywany po to, żeby prokurator sporządził uwierzytelnione odpisy tych dokumentów na maszynie, itd. Problem nieczytelności protokołów jest bowiem problemem gwarancji procesowych, ponieważ błędne odczytanie jakiś sformułowań w protokołach może spowodować błędne wyrokowanie.

Skomentuj ten artykuł na forum