Wiadomości

Kradzież z włamaniem - art. 279 Kodeksu karnego

Opublikowany: 2006-12-30

§ 1. „Kto kradnie z włamaniem ,podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
§ 2. „Jeżeli kradzież z włamaniem popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie
następuje na wniosek pokrzywdzonego”.

Jest to kwalifikowana postać kradzieży. Istnieją różne definicje kradzieży z włamaniem. Ta która nam wystarczy na początek jest taka, że sprawca zabiera rzecz ruchomą w celu przywłaszczenia wskutek usunięcia przeszkody materialnej, będącej częścią konstrukcji jakiegoś pomieszczenia zamkniętego np.: drzwi lub będąca specjalnym zamknięciem tego pomieszczenia. Najważniejsze jest więc tutaj usunięcie tej przeszkody. To pomieszczenie musi być zamknięte w taki sposób, aby uniemożliwić normalne wejście do tego pomieszczenia i które wskazuje na zamiar właściciela danego pomieszczenia, że ten nie życzy sobie aby ktoś tam wchodził. Czyli mamy tutaj do czynienia z nieposzanowaniem woli danego dysponenta rzeczy, który chce ją zabezpieczyć przed innymi osobami. Przyjmujemy, że art. 279 kk. może być popełnione tylko z działania. To włamanie to nie jest tylko uszkodzenie rzeczy, to nie jest tylko jej zniszczenie tego zabezpieczenia, ale także jego pokonanie. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś pokona zabezpieczenie bez jego zniszczenia, a to już może być już kradzież z włamaniem. Nie będzie to więc tylko klasyczne wybicie szyby, wywarzenie łomem drzwi, zerwanie kłódki ale też otworzenie drzwi za pomocą wytrychu lub dopasowanego klucza.

Co będziemy uważali za zabezpieczenie?

Np.: zamki w drzwiach, plomby w wagonach, taśmy pozostawione przez Policję celem zabezpieczenia jakiegoś pomieszczenia, zabezpieczenia elektroniczne bankomatów, kody zabezpieczające komputer. Rodzaj zabezpieczenia przed wtargnięciem osób nie powołanych do pomieszczenia w którym znajduje się mienie, jego skuteczność, ewentualna jego łatwość pokonania bez użycia znacznej siły czy specjalnych narzędzi nie ma znaczenia dla stwierdzenia włamania jeżeli tylko z charakteru zabezpieczenia bez wątpienia wynika zamiar użytkownika, jego dysponenta niedopuszczenia innych osób. Czy np.: wejście w posiadanie klucza do domu wbrew woli właściciela i później otwarcie nim drzwi jest już kradzieżą z włamaniem? Tak, ale np. kradzieży z włamaniem by nie było gdyby ktoś wszedł do mieszkania przekręcając zostawiony w drzwiach przypadkowo przez właściciela. W takim przypadku nie ma włamania jest tylko kradzież. Gdyby natomiast było zagarnięcie klucza, albo gdyby klucz został zabrany tylko na chwilę celem zrobienia odcisku z tego klucza do jego dorobienia to mamy kradzież z włamaniem. Zamknięcie drzwi lub okna jedynie klamką czy za pomocą haczyka, czy też łatwej do usunięcia zasuwki nie zabezpiecza pomieszczenia przed normalnym dostępem, a zatem wtargnięcie do tak zamkniętego pomieszczenia nie jest włamaniem. Chodzi tutaj o klasyczne takie elementy znajdujące się na zewnątrz. Zamkniętymi pomieszczeniami są nie tylko mieszkania, budynki ale także skarbce, biurka, środki transportu.

Rozważmy teraz taki ciekawy przypadek ktoś wchodzi do dużego domu handlowego. Pozostaje tam, aż do jego zamknięcia. Kradnie i nie czeka już do rana tylko wyłamuje drzwi od wewnątrz i opuszcza to pomieszczenie z rzeczami. Rodzi się tu pytanie czy jest tutaj włamanie, czy tego włamania nie ma. Pojawia się tutaj problem czasu kiedy to włamanie w sensie fizycznym powinno mieć miejsce. art. 279 kk. nie jest popełniony z chwilą włamania czyli jeżeli ktoś włamuje się do domu i my go łapiemy w holu na schodach bądź pokoju to mamy usiłowanie do kradzieży z włamaniem. Tym momentem decydującym o kwalifikacji z tego artykułu jest chwila zaboru mienia w celu przywłaszczenia. To się właśnie może nam przydać w/w kazusie. Skąd się biorą te rozbieżności? Większość doktryny mówi że zamiar dokonania kradzieży musi pojawić się co najmniej z działaniami zmierzającymi do przełamania przeszkody.

Przy kradzieży z włamaniem nie jest istotne to jaką sprawca chciał rzecz ukraść, a jaką ukradł. Może być taka sytuacja gdy ktoś włamuje się nie po to aby ukraść, ale np.: zniszczyć mienie. Sytuacja będzie łatwa kiedy sprawca zniszczył mienie i opuścił dom i na drugi dzień doszedł do wniosku, że są tam takie rzeczy które należałoby skraść. W takim za pierwszym razem nie będzie art. 279 kk., a zniszczenie mienia, za drugim to już kradzież z włamaniem. Dlaczego ta problematyka jest taka trudna? Spotykamy się bowiem z sytuacjami gdzie może być nawet przygotowanie wcześniejsze do kradzieży z włamaniem. Ktoś przygotowuje sobie teren np.: wyłamał okienko do piwnicy i liczy na to, że mieszkańcy tego nie zauważą i teraz czeka 2 lub 4 dni na to, żeby móc sprawnie przeprowadzić akcję wchodzi przez to okienko i kradnie. W takim przypadku będzie kradzież z włamaniem. Oczywiście tutaj zawsze patrzymy na zamiar. Natomiast trudno by było nam się odnaleźć w sytuacji kiedy sprawca idzie w celu zniszczenia pomieszczenia wyłamuje drzwi i dopiero na miejscu podejmuje zamiar zaboru np. telewizora. Tak, że ważny jest zamiar w jakim celu idzie sprawca do budynku. Może być także, że ktoś inny włamuje się do budynku i kradnie, a ktoś inny wykorzystuje to i wchodzi już do otwartego pomieszczenia wynosząc jakieś rzeczy. W takiej sytuacji ten pierwszy jeżeli ukradł odpowie za kradzież z włamaniem, a ten drugi odpowie już tylko za kradzież. Tutaj w przypadku kradzieży z włamaniem będziemy mieli do czynienia często ze współsprawstwem. W takim przypadku bez znaczenia jest czy jeden kradnie, czy drygi przełamuje zabezpieczenie, a jeszcze inny stoi na czatach bowiem wszystkim przypisujemy art. 279 kk.

Skomentuj ten artykuł na forum